W ostatnim czasie dwa filmy poruszyły mnie bardzo mocno.
1. „Polin – okruchy pamięci”
Film niezwykły, dokumentalny, przedstawiający normalne życie Żydów w przedwojennej Polsce i ich relacje z sąsiadami – Polakami. Oglądając go płakałem z tęsknoty za tym światem, którego już nie ma. Film pokazuje naród, który mieszkał na polskiej, wspólnej ziemi i który wzywając imienia swojego Boga błogosławił ziemię i ludzi w niej mieszkających. Oglądając te zdjęcia wręcz nie chce się wierzyć, że już tego świata nie ma – nie ma polskich Żydów, nie ma żydowskich sklepów, warsztatów, targów, synagog, szabatów, zapachu pieczonych chałek w piątkowy wieczór… Tego wszystkiego już nie ma…
2. „Księga Ocalenia”
Ten film był dla mnie szokiem. Nie spodziewałem się takiej fabuły. Film mroczny, czarno biały, ale niosący niezwykłą treść. Powiem tylko jedno, Księgą Ocalenia, niosącą nadzieję dla ludzkości jest… Biblia. Bardzo ciekawie pokazana kwestia litery słowa w połączeniu ze złą motywacją człowieka i żywe słowo, niesione w sercu apostoła powołanego przez Boga. Polecam, chociaż film zawiera również mocne sceny walki.
Leave a reply